środa, 27 stycznia 2016

A u mnie już walentynkowo:)

Choć za oknem cieplej, to brak słońca nie działa korzystnie na ducha:)  Trzeba się jakoś ratować i poprawić nieco obniżony nastrój. A najlepiej sprawić sobie coś ładnego, coś co cieszy oko i przyciąga uwagę. Ja pomyślałam o nadchodzących Walentynkach i uszyłam dwie serduszkowe girlandy. Jedna ma 4, a druga 5 serduszek:



















I teraz jak patrzę na te kolorowe serducha buzia sama mi się uśmiecha:) Fajna metoda na smętka:)
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za przemiłe komentarze:) Pa!

czwartek, 21 stycznia 2016

Lecą płatki z nieba:)

Poranek przywitał mnie pięknym widokiem za oknem. Ośnieżone drzewa i krzewy wyglądają niezwykle malowniczo. Trawnik przykryty białą kołderką. Wszystko wydaje się takie nieskazitelnie czyste. Mogłabym patrzeć bez końca:) Jednak trzeba się zdyscyplinować i zabrać do pracy:)
Poskromiłam nieco mój ferwor szycia poduszek i zabrałam się za inne projekty. Wczoraj powstał koszyczek z materiału, w którym można przechowywać różne drobiazgi:
















I parę zimowych obrazków.  Mój zasypany miniwarzywnik:)

 

 

 
Ściskam Was cieplutko:) Miłego dnia!

poniedziałek, 18 stycznia 2016

I znów bliżej do wiosny:)

   Kolejny tydzień stycznia za nami, dni coraz dłuższe i do wiosny bliżej:) W marketach pojawiły się wiosenne kwiaty , na widok których serce nam się uśmiecha. Większość z nas strasznie już tęskni za wiosną.
Przed nami jeszcze Dzień babci i Dziadka, Walentynki, a potem już wiosenna Wielkanoc:) Super!
Ale póki co pomyślmy o Dniu Babci i Dziadka. Jako, że ostatnio jestem w transie szycia poduszek, przygotowałam  jaśki-przytulaśki:)















A na koniec parę fotek z mojego ogrodu. Wreszcie u mnie też zrobiło się biało i świeci słońce:)
















Ściskam Was cieplutko i życzę fajnego tygodnia:) 

wtorek, 12 stycznia 2016

Do przytulania na okrągło:)

Wpadłam w jakiś poduszkowy trans. Uwielbiam je szyć, bo wiem , że za ich pomocą można szybko odmienić każde wnętrze.
Dziś gwiazdą sesji zdjęciowej była okrągła podusia z haftem maszynowym i szydełkowym obramowaniem:








Znów odezwała się moja romantyczna dusza :)
Czy też macie takie wrażenie, że ktoś ukradł słońce? Już nie pamiętam kiedy świeciło. U mnie nawet nie ma śniegu tylko szaro-bura chlapanina.

Pozdrawiam Was cieplutko i do zobaczenia:) Pa!

sobota, 9 stycznia 2016

Dziś też coś do przytulenia:)

     Chłodne dni sprawiają, że chętniej przytulamy się do ulubionej podusi i okrywamy ciepłym pledem. A gdy do tego mamy kominek, to już komplet doskonały:) Dlatego w moich działaniach szyciowych,  poduszki "na tapecie" :)











Podusia uszyta jest z grubszej bawełny i ozdobiona haftem maszynowym, no i mój ulubiony wzór - różyczki:) Chętnych zapraszam tu lub tu :)

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę miłego weekendu.