czwartek, 6 kwietnia 2017

Romantyczny fartuszek :)

   Chciałoby się powiedzieć: nie pędź tak czasie! Niestety, on jest nieubłagany. Rzuciłam się w wir prac ogródkowych i nawet nie zauważyłam, że za chwilę święta:) Przygotowanie ogrodu do nowego sezonu jest zajęciem bardzo uzależniającym dla osób, które to lubią:) Dzisiaj jest zimno i pada, więc mam przerwę.
  Uszyłam sobie jakiś czas temu fartuszek. Ponieważ lubię żywe kolory wybrałam fuksjowy w serduszka i miętowy w moje ulubione róże:) Taki romantyczny fatałaszek:











A teraz parę fotek z mojego ogródka:









A to moje pomidorki, które czekają na maj:)


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę cieplutkiego i słonecznego weekendu:)

czwartek, 23 lutego 2017

Dywanik łazienkowy na szydełku.

    Zawsze, gdy zrobię coś do domu czuję frajdę i satysfakcję. To właśnie urok rękodzieła:) Jakiś czas temu zrobiłam na szydełku chodniczek łazienkowy. Wykorzystałam starą włóczkę bawełnianą, która kolorystycznie bardzo pasuje do mojej górnej łazienki:






Teraz lubię sobie zaglądać do łazienki i zerkać na nowy element wystroju:) 

Muszę się Wam jeszcze pochwalić, że dziś pierwszy raz odważyłam się zabrać za pieczenie pączków. Mam spore doświadczenie, jeśli chodzi o wypieki, ale pączki zawsze omijałam szerokim łukiem:)
Przepis znalazłam tutaj - polecam go, pączki są wyśmienita! Warto było spróbować. A do tego reakcja rodzinki - BEZCENNA , no i satysfakcja gwarantowana:)




Tak więc jak, jak przystało na tłusty czwartek napchaliśmy się słodkości do syta:)
Pozdrawiam Was serdecznie ! Pa!

piątek, 10 lutego 2017

Zasłonka maskująca :)

Na półpiętrze mojego domu jest wyjście na dach ganku - coś w rodzaju balkonu. Podczas remontu zastanawialiśmy się, czy zamurować ten otwór, czy zostawić w zastanej formie. Prośby córki sprawiły, że wyjście zostało. W praktyce okazało się, że nikt z tego niby balkonu nie korzysta, bo wszyscy wolą przebywać na przydomowej zielonej trawce:) Denerwował mnie wygląd tych drzwi, bo po pierwsze nie są przeszklone, a po drugie niewymiarowe i postanowiłam zamaskować je zasłonką. Do uszycia użyłam szarej bawełny i białej haftowanej typu richelieu, zaś pomysł na krój zaczerpnęłam z internetowej skarbnicy:) 












A na kuchennym parapecie zakwitły żonkile. Tak bardzo już tęsknię za wiosną!




Życzę Wam miłego weekendu i dużo, dużo słoneczka!

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Podkładka pikowana.

Mam wrażenie, że z każdym rokiem czas biegnie szybciej. Dopiero były święta, a już styczeń dobiega końca. Z jednej strony cieszę się, że dni stają się dłuższe, i że coraz bliżej do wiosny, ale z drugiej- nie chcę, by wszystko tak szybko mijało. 
Nadrabiając zaległości na blogu prezentuję dziś mini bieżnik, który uszyłam na kuchenny stół:





a tak wygląda tył


  A tu pozują do zdjęć moje sobotnie wypieki, niestety już dawno zostało po nich tylko wspomnienie. Zapowiada się, że muszę zrobić faworkową powtórkę, bo moja rodzina usilnie się tego  domaga:)

Pozdrawiam Was serdecznie! Pa!