niedziela, 30 listopada 2014

Lampka po kuracji odmładzającej:)

Witam bardzo serdecznie! Dziś chciałam pokazać moją lampkę nocną.


 Właściwie już była spisana na straty, bo używano ją przy pracach remontowych. Wyglądała dość nieciekawie: miała brązową poniszczoną podstawę i żarówkę z minionej epoki. Zrobiło mi się żal biduli i postanowiłam dać jej drugie życie.
Syn mi ją porządnie wyszlifował, a ja pomalowałam.Dokupiłam abażur w Pepco:


Ozdobiłam go :







Teraz lampka wygląda jak nowa, a ja cieszę się, że uratowałam ją przed wyrzuceniem:)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego tygodnia:)



piątek, 7 listopada 2014

Jesienne okna

  Dziś pora na moje okna:) Donice z pelargoniami ustąpiły miejsca jesiennym dekoracjom. Zwykłe gliniane donice okleiłam koronką i wsadziłam do nich wrzosy. Całość dopełniają śmieszne dyńki:)

                                           



 A teraz wielkie podziękowania dla Moniki z bloga Pod skrzydłami Anioła za zaproszenie do zabawy:



Monika to wszechstronnie utalentowana osoba, jej blog podbił moje serce. Tworzy przepiękne, perfekcyjnie dopracowane rzeczy i wszystko ubiera w sympatyczne, często żartobliwe słowa. Zachęcam do odwiedzenia jej bloga.

Moim zadaniem jest odpowiedzenie na cztery pytania:

Nad czym obecnie pracujesz?

Już tak mam,że zawsze panuje w mojej głowie natłok pomysłów i najchętniej robiłabym wszystko naraz . Na szczęście rozsądek wygrywa i zajmuję się 2-3 robótkami.

Obecnie kończę lampę do sypialni, robię szydełkowe podkładki, albo pracuję nad stojakiem do łazienki.

Czym moja praca różni się od innych w tej branży?

Nie widzę wielkich różnic. Każda z nas wkłada w swą pracę całą duszę i robi to, co kocha.

Dlaczego piszę bloga o tym co robię i tworzę?

Sama bardzo lubię odwiedzać inne blogi. Daje mi to dużo radości i inspiracji. Mam nadzieję, że mój blog też może dawać komuś pozytywne doznania. A poza tym miłe komentarze nakręcają mnie do działania:)

Jak odbywa się mój proces tworzenia?

Na pomysły wpadam w różnych okolicznościach: na spacerze, na zakupach, w wannie, czy przed zaśnięciem. Następnie obmyślam sposób wykonania, gromadzę materiały i zabieram się do pracy.




Bardzo mi przykro, ale póki co blogowe koleżanki nie odpowiedziały na moje zaproszenie:( Może są ,,poza zasięgiem'', lub nie lubią takich zabaw, a może zwyczajnie nie mają czasu, co doskonale rozumiem. Gdyby coś się zmieniło, będę kontynuować.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę przyjemnego weekendu!