wtorek, 13 marca 2018

Radosna wiosna :D

   Nareszcie zima odpuściła. W ogrodzie rośliny budzą się do życia, słychać śpiew ptaków i bzyczenie pracowitych pszczół. Wszystko to wprawia mnie w optymistyczny nastrój:) Kwitnące krokusy cieszą oczy:






 


Niedawno udało mi się wreszcie skończyć czapkę i mam nadzieję, że w tym sezonie już mi się nie przyda;)


Lubię zdecydowane kolory i wybrałam włóczki pasujące do kurtki




Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo słońca!

środa, 7 lutego 2018

Ubranko na telefon:)

       Za oknem zrobiło się pięknie. Sypnęło śniegiem i świat wygląda bajkowo:) Wreszcie dzieci (i niektórzy ci więksi) będą miały radochę:)
A na blogu dziś etui na telefon, który uszyłam na zamówienie mojej Agatki:



Między dwiema warstwami materiału jest ocieplina, by telefon miał dobrą ochronę i jak widać na zdjęciu, całość przepikowałam.









Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za miłe komentarze:) 



niedziela, 7 stycznia 2018

Czyżby to już wiosna ;)

    Pogoda nijak nie przypomina zimy. Na niektórych roślinach pąki coraz większe, trawa się zieleni, zdezorientowane krety buszują w ogrodach... a u mnie na blogu kolorowe motyle :)








Zdjęcia zrobiłam jeszcze jesienią, a motylki powstały dla pewnej przesympatycznej wielbicielki zdecydowanych kolorów. 
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę słoneczka! Pa!


niedziela, 5 listopada 2017

Turkusowe poduchy

   Już dawno obiecałam, że pokażę Wam jak wyszły poduchy z wstawką szydełkową. Jednak po ich uszyciu zabrałam się za szydełko, które pochłonęło mnie bez reszty. Straciłam rachubę czasu. Ale już się poprawiam i przedstawiam wspomniane podusie:






 Już kiedyś prezentowałam tutaj i tutaj poduchy wykonane ze wzoru z książki  Cecile Balladino  "Boho hakeln". Tym razem dominującym kolorem jest turkus:) 


W następnym poście pokażę Wam efekty mojej pracy z szydełkiem:)
 Pozdrawiam Was serdecznie i życzę takiego pięknego słoneczka jakie dziś nas ogrzewa jesiennymi promieniami:) 

środa, 23 sierpnia 2017

Letnie dłubanie:)

   Wakacje dobiegają końca, a ja znów nałapałam zaległości w blogowaniu.
Urlop, choć krótki, był świetny:) W tym roku odwiedziliśmy Warszawę i Mazury. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wzięła w trasę szydełka:) Bratowa poprosiła mnie o trzy poduszki ozdobione wstawką szydełkową, więc szydełko poszło w ruch...






Dokończę trzeci motyw i zabieram się za szycie poduszek. Gdy będą gotowe pokażę jak wyszły:)

Wracając do urlopu muszę stwierdzić, że od mojej ostatniej wizyty (a było to daaawno) Warszawa bardzo wypiękniała i z ochotą ją zwiedzaliśmy. Szczególne wrażenie zrobił na mnie jej widok nocą:





Jeziora mazurskie jak zawsze zachwycające i ciężko było się z nimi rozstać:






        
Jak zawsze po tak cudnie przeżytych chwilach trudno wrócić do rzeczywistości:(
Na pocieszenie zostaje mi mój ogród,  który też ma wiele do zaoferowania:









Bardzo dziękuję, że do mnie wpadliście:) Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo słoneczka!
Biegnę nadrabiać zaległości na Waszych blogach:) Pa!