poniedziałek, 19 czerwca 2017

Mój pierwszy transfer:)

     W ostatnim poście prezentowałam kwietnik, a dziś będą doniczki, które na nim staną. Pierwszy raz spróbowałam techniki ozdabiania za pomocą transferu. Bardzo spodobała mi się ta metoda i na pewno jeszcze do tego wrócę:)
A oto jak wyszły moje doniczki:





 








Myślę, że jak na pierwszy raz wyszło nie najgorzej ;) W rzeczywistości wzór jest wyraźniejszy, tylko ostre światło spowodowało , że na zdjęciach jest słabo widoczny.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego tygodnia!

piątek, 26 maja 2017

Kwietnik z palety

     Ojojoj! Ale długo mnie nie było. Przez tegoroczną zimną i deszczową wiosnę  nastąpił u mnie jakiś marazm. Już się poprawiam i aby nie być gołosłowną pokażę dziś kwietnik ze starej palety, który ostatnio zrobiłam. W sieci jest mnóstwo pomysłów na zagospodarowanie starych, niepotrzebnych palet. Można je wykorzystać na wiele różnych sposobów. U mnie powstało coś takiego:



Po pomalowaniu kwietnika, czegoś mi jeszcze brakowało i wymyśliłam sobie szablonowe motylki:) 






Moje pomidorki z parapetu zamieszkały w skrzyniach ogrodowych:


 W ogrodzie jest coraz piękniej. Z dnia na dzień przybywa kwiatów. Jest na czym oko zawiesić:)












Pozdrawiam Was serdecznie! Życzę cudownego weekendu!

czwartek, 6 kwietnia 2017

Romantyczny fartuszek :)

   Chciałoby się powiedzieć: nie pędź tak czasie! Niestety, on jest nieubłagany. Rzuciłam się w wir prac ogródkowych i nawet nie zauważyłam, że za chwilę święta:) Przygotowanie ogrodu do nowego sezonu jest zajęciem bardzo uzależniającym dla osób, które to lubią:) Dzisiaj jest zimno i pada, więc mam przerwę.
  Uszyłam sobie jakiś czas temu fartuszek. Ponieważ lubię żywe kolory wybrałam fuksjowy w serduszka i miętowy w moje ulubione róże:) Taki romantyczny fatałaszek:











A teraz parę fotek z mojego ogródka:









A to moje pomidorki, które czekają na maj:)


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę cieplutkiego i słonecznego weekendu:)

czwartek, 23 lutego 2017

Dywanik łazienkowy na szydełku.

    Zawsze, gdy zrobię coś do domu czuję frajdę i satysfakcję. To właśnie urok rękodzieła:) Jakiś czas temu zrobiłam na szydełku chodniczek łazienkowy. Wykorzystałam starą włóczkę bawełnianą, która kolorystycznie bardzo pasuje do mojej górnej łazienki:






Teraz lubię sobie zaglądać do łazienki i zerkać na nowy element wystroju:) 

Muszę się Wam jeszcze pochwalić, że dziś pierwszy raz odważyłam się zabrać za pieczenie pączków. Mam spore doświadczenie, jeśli chodzi o wypieki, ale pączki zawsze omijałam szerokim łukiem:)
Przepis znalazłam tutaj - polecam go, pączki są wyśmienita! Warto było spróbować. A do tego reakcja rodzinki - BEZCENNA , no i satysfakcja gwarantowana:)




Tak więc jak, jak przystało na tłusty czwartek napchaliśmy się słodkości do syta:)
Pozdrawiam Was serdecznie ! Pa!