piątek, 10 lutego 2017

Zasłonka maskująca :)

Na półpiętrze mojego domu jest wyjście na dach ganku - coś w rodzaju balkonu. Podczas remontu zastanawialiśmy się, czy zamurować ten otwór, czy zostawić w zastanej formie. Prośby córki sprawiły, że wyjście zostało. W praktyce okazało się, że nikt z tego niby balkonu nie korzysta, bo wszyscy wolą przebywać na przydomowej zielonej trawce:) Denerwował mnie wygląd tych drzwi, bo po pierwsze nie są przeszklone, a po drugie niewymiarowe i postanowiłam zamaskować je zasłonką. Do uszycia użyłam szarej bawełny i białej haftowanej typu richelieu, zaś pomysł na krój zaczerpnęłam z internetowej skarbnicy:) 












A na kuchennym parapecie zakwitły żonkile. Tak bardzo już tęsknię za wiosną!




Życzę Wam miłego weekendu i dużo, dużo słoneczka!

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Podkładka pikowana.

Mam wrażenie, że z każdym rokiem czas biegnie szybciej. Dopiero były święta, a już styczeń dobiega końca. Z jednej strony cieszę się, że dni stają się dłuższe, i że coraz bliżej do wiosny, ale z drugiej- nie chcę, by wszystko tak szybko mijało. 
Nadrabiając zaległości na blogu prezentuję dziś mini bieżnik, który uszyłam na kuchenny stół:





a tak wygląda tył


  A tu pozują do zdjęć moje sobotnie wypieki, niestety już dawno zostało po nich tylko wspomnienie. Zapowiada się, że muszę zrobić faworkową powtórkę, bo moja rodzina usilnie się tego  domaga:)

Pozdrawiam Was serdecznie! Pa!

sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych świąt!

    Witam Was bardzo serdecznie po dłuższym niebycie. Miło jest znów powrócić do blogosfery, bardzo się za Wami stęskniłam. Nie będę przynudzać i opowiadać historii, czemu tak długo milczałam - potrzebowałam - nazwijmy to -"przerwy technicznej":)
Dziś chciałam pokazać maleńkie fartuszki na butelkę. Pomysł zaczerpnęłam z niemieckiej gazetki rękodzielniczej. Jest to fajny dodatek do prezentu ( np. gdy pójdziemy na Sylwestra do znajomych z butelką szampana :))










Przygotowania do świąt w fazie końcowej, ale jeszcze troszkę pracy przede mną:) 
Szkoda, że pogoda  kolejny raz nie dopisała, tak bardzo brakuje białego puchu.

Życzę Wam zdrowych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia, a w Nowym Roku pogody ducha, życzliwych ludzi wokół i szerokiego uśmiechu fortuny!

wtorek, 8 listopada 2016

Przyjaciel do przytulania:)

Oj, coś ostatnio zaniedbałam moje blogowanie:) To chyba wina tej melancholijnej, jesiennej aury:)
A skoro o jesieni mowa, to chcę dziś przedstawić niezastąpionego przyjaciela na jesienne chłody- cieplutki termoforek, a ściślej mówiąc ubranko, które mu ostatnio zrobiłam:









Termofor w bawełnianym ubranku jest dużo przyjemniejszy, niż taki goły, gumowy. Niestety długo nim się nie cieszyłam, bo moja córcia-zmarzluszek przywłaszczyła go sobie:)

Pozdrawiam Was serdecznie! Pa!



poniedziałek, 3 października 2016

Kolorowa poducha i miętowe serduszka:)

    Brrr..., dziś za oknem okropna pogoda. Ale nie będę głośno narzekać, bo wiem, że deszcz jest bardzo, bardzo potrzebny i moje roślinki w ogrodzie na pewno go docenią;)
Jeśli chodzi o ścisłość, to do końca nie wiem jaką porę roku teraz mamy, bo moja jabłonka wygląda tak:


Są na niej kwiaty i jabłka:) 

   Dobrze, że wczoraj udało mi się zrobić parę fotek moim uszytkom, które niedawno powstały, bo dziś nie byłoby szans na ogródkową sesję.

Oto kolorowa poducha:





 i miętowe serduszka:







Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę miłego tygodnia:) Pa!