niedziela, 5 listopada 2017

Turkusowe poduchy

   Już dawno obiecałam, że pokażę Wam jak wyszły poduchy z wstawką szydełkową. Jednak po ich uszyciu zabrałam się za szydełko, które pochłonęło mnie bez reszty. Straciłam rachubę czasu. Ale już się poprawiam i przedstawiam wspomniane podusie:






 Już kiedyś prezentowałam tutaj i tutaj poduchy wykonane ze wzoru z książki  Cecile Balladino  "Boho hakeln". Tym razem dominującym kolorem jest turkus:) 


W następnym poście pokażę Wam efekty mojej pracy z szydełkiem:)
 Pozdrawiam Was serdecznie i życzę takiego pięknego słoneczka jakie dziś nas ogrzewa jesiennymi promieniami:) 

środa, 23 sierpnia 2017

Letnie dłubanie:)

   Wakacje dobiegają końca, a ja znów nałapałam zaległości w blogowaniu.
Urlop, choć krótki, był świetny:) W tym roku odwiedziliśmy Warszawę i Mazury. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wzięła w trasę szydełka:) Bratowa poprosiła mnie o trzy poduszki ozdobione wstawką szydełkową, więc szydełko poszło w ruch...






Dokończę trzeci motyw i zabieram się za szycie poduszek. Gdy będą gotowe pokażę jak wyszły:)

Wracając do urlopu muszę stwierdzić, że od mojej ostatniej wizyty (a było to daaawno) Warszawa bardzo wypiękniała i z ochotą ją zwiedzaliśmy. Szczególne wrażenie zrobił na mnie jej widok nocą:





Jeziora mazurskie jak zawsze zachwycające i ciężko było się z nimi rozstać:






        
Jak zawsze po tak cudnie przeżytych chwilach trudno wrócić do rzeczywistości:(
Na pocieszenie zostaje mi mój ogród,  który też ma wiele do zaoferowania:









Bardzo dziękuję, że do mnie wpadliście:) Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo słoneczka!
Biegnę nadrabiać zaległości na Waszych blogach:) Pa!

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Mój pierwszy transfer:)

     W ostatnim poście prezentowałam kwietnik, a dziś będą doniczki, które na nim staną. Pierwszy raz spróbowałam techniki ozdabiania za pomocą transferu. Bardzo spodobała mi się ta metoda i na pewno jeszcze do tego wrócę:)
A oto jak wyszły moje doniczki:





 








Myślę, że jak na pierwszy raz wyszło nie najgorzej ;) W rzeczywistości wzór jest wyraźniejszy, tylko ostre światło spowodowało , że na zdjęciach jest słabo widoczny.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego tygodnia!

piątek, 26 maja 2017

Kwietnik z palety

     Ojojoj! Ale długo mnie nie było. Przez tegoroczną zimną i deszczową wiosnę  nastąpił u mnie jakiś marazm. Już się poprawiam i aby nie być gołosłowną pokażę dziś kwietnik ze starej palety, który ostatnio zrobiłam. W sieci jest mnóstwo pomysłów na zagospodarowanie starych, niepotrzebnych palet. Można je wykorzystać na wiele różnych sposobów. U mnie powstało coś takiego:



Po pomalowaniu kwietnika, czegoś mi jeszcze brakowało i wymyśliłam sobie szablonowe motylki:) 






Moje pomidorki z parapetu zamieszkały w skrzyniach ogrodowych:


 W ogrodzie jest coraz piękniej. Z dnia na dzień przybywa kwiatów. Jest na czym oko zawiesić:)












Pozdrawiam Was serdecznie! Życzę cudownego weekendu!