niedziela, 12 października 2014

Firaneczki

 Witam Wszystkich serdecznie i bardzo dziękuję za miłe komentarze. Takie słowa, to miód na moje serce i zachęta do dalszego tworzenia:)
Dzisiaj chcę Wam pokazać firaneczki, jakie udało mi się uszyć z rzeczy wyszperanych w ciucholandzie . Te sklepy potrafią być skarbnicami nietuzinkowych i fajnych "szmatek".


Firaneczki powstały z takiego obrusu :


 oraz z takich elementów:


 

I tak oto za parę groszy można stworzyć sobie ciekawą ozdobę okna:)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego tygodnia:)

6 komentarzy :

  1. Bardzo fajna ta twoja ozdoba! super

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale śliczne i jak pięknie wyglądają!!!! Naprawdę podziwiam cudnie!
    buziaki i ściskam kochana, miłego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  3. ŚLICZNE! Takie romantyczne i zupełnie inne,a już najfajniejsze jest to,że jak się ma super pomysły to nie trzeba wydawać nie wiadomo ile kasy : ). Dobry pomysł jest po prostu bezcenny : ). A ciucholandy to prawdziwe kopalnie pełne skarbów,które tylko czekają żeby tchnąć w nie nowe życie-uwielbiam : ). Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyszły naprawdę ślicznie! Uwielbiam takie przeróbki. Tym bardziej, że do haftu mnie nie ciągnie. W ciuchach można znaleźć prawdziwe perełki i w dodatku wydając grosze. Biegam tam nałogowo.:) Tkaniny piękne, nietuzinkowe i bez niespodzianek typu- po praniu mniejsze o 20 cm.:)
    Bardzo romantycznie i swojsko, jak u babci.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację że ciucholandy bywają pomocne :) Świetny pomysł na ozdobne i efektowne firanki :) Super się prezentują :) Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładną firankę wyczarowałaś ;) Ja w ciucholandach często kupuje maskotki do koszyków, są za grosze, a niektóre nawet z metkami .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Jest mi bardzo miło, że zostawiasz komentarz :)